Reklama

Nasiona chia to cudowny produkt

Nasiona chia to szałwia hiszpańska. Inkowie, Majowie czy Aztekowie spożywali te małe, czarne nasionka już w starożytności. W języku Majów „chia” oznacza moc. Według Indian jedna łyżka nasion chia daje energię na 24 godziny.

Wartość odżywcza

Nasiona chia są doskonałym źródłem białka, które dostarcza organizmowi łatwo przyswajalnych aminokwasów. Są najbogatszym wśród roślin źródłem kwasów omega 3 oraz kwasu linolenowego, których nasz organizm nie wytwarza. Co więcej, nasiona te zawierają więcej wapnia niż mleko (5 razy więcej), więcej żelaza niż szpinak (3 razy więcej), 2 razy więcej potasu niż banany, 2 razy więcej białka niż inne ziarna oraz 2 razy więcej antyoksydantów niż jagody.

Są również bogate w minerał o nazwie bor, który wspomaga dostarczanie wapnia do kości. Wysoka zawartość antyoksydantów sprawia z kolei, że mogą być one długo przechowywane.

Medyczne zastosowanie nasion chia

Nasiona chia są łatwe do trawienia, bardzo szybko się wchłaniają oraz regulują poziom cukru.

Wspomagają układ pokarmowy i wzmacniają układ odpornościowy dzięki swojej higroskopijności, wchłaniają one wilgoć wspomagając nawodnienie oraz zatrzymanie elektrolitów, szczególnie podczas ćwiczeń.

Nasiona chia nie zawierają glutenu, dlatego nadają się dla osób, które są na niego uczulone oraz tych, którzy chcą zastąpić inne nasiona zawierające gluten (pszenica, jęczmień, żyto i owies).

Są pomocne dla kobiet w ciąży i karmiących piersią oraz osób o zwiększonej aktywności fizycznej, ponieważ przyspieszają regenerację oraz tworzenie się nowych komórek w tkankach.

Nasiona chia – dieta

Pomagają one zmniejszyć apetyt oraz zrzucić wagę. Dodane do posiłku, sprawiają że czujemy się syci kosztem kalorii i tłuszczu. Mogą być używane w programach odchudzających. Zalecana dzienna dawka to 1 łyżeczka.

Jak spożywać nasiona chia?

Nasiona chia mogą być dodane do owsianki lub płatków, sałatki, sosów, ciast, koktajli, ciastek oraz wielu innych dań. Nie zmieniają one smaku potraw, lecz dodają im wartości odżywczych.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama