Reklama

Najgorsze i najlepsze połączenia żywieniowe

Podczas przygotowywania posiłków należy mieć na uwadze to, że dieta powinna być różnorodna, by dostarczała nam wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Łączymy więc ze sobą różne produkty, żeby jeść i smacznie, i zdrowo. To, co kładziemy na talerz, zależy od naszych upodobań, tradycji i przekonań, jednak okazuje się, że nie zawsze znane od lat połączenia żywieniowe są zdrowe. Niektóre z nich utrudniają wchłanianie substancji pokarmowych, a inne wręcz szkodzą zdrowiu. Istnieją również pary produktów, które wzajemnie wzmacniają swoje korzystne działanie na organizm. Przedstawiamy najgorsze i najlepsze połączenia żywieniowe.

Reklama

Najgorsze połączenie żywieniowe

Czerwone mięso i wino

Popularny we Włoszech i we Francji zwyczaj podawania wina do posiłków dotarł również do naszego kraju i z powodzeniem się zadomowił. Do czerwonego mięsa (wołowiny, wieprzowiny, dziczyzny) szczególnie polecane jest czerwone wino – ze względu na to, że ich smaki idealnie się ze sobą komponują. Niestety nie jest to najlepsze połączenie. Czerwone mięso zawiera w sobie sporo żelaza, a w winie znajdują się garbniki, które ograniczają przyswajanie tego pierwiastka. Tych produktów nie powinny łączyć ze sobą szczególnie osoby z niedokrwistością. To właśnie żelazo zapobiega tej chorobie, gdyż jest składnikiem hemoglobiny transportującej tlen. Ponadto wspomaga kondycję organizmu, redukuje uczucie zmęczenia i stymuluje odporność. Warto więc dbać o jego odpowiedni poziom.

Warzywa krzyżowe i ryby morskie

Ryby morskie to bardzo pożądany składnik diety. Obfitują w niezbędne kwasy omega-3 i omega-6, witaminy A, D i E, a także w wiele pierwiastków, takich jak wapń, żelazo, fosfor czy selen. Zawierają też jod, który korzystnie wpływa na metabolizm, poprawia witalność i sprawność umysłową oraz pomaga zachować piękne włosy, skórę i paznokcie. Ryby morskie nie powinny być łączone z warzywami krzyżowymi (np. brokułami, brukselkami, kapustą, kalafiorem czy jarmużem). W tych ostatnich znajdują się triglikozydy, które sprawiają, że tarczyca nie jest w stanie wykorzystać jodu dostarczonego z pożywienia.

Pomidory i świeże ogórki

Pomidor i ogórek to zdecydowanie jedno z najpopularniejszych połączeń, królujących na naszych stołach. Nie warto jednak ich łączyć ze względu na zawartą w ogórkach askorbinazę – enzym rozkładający witaminę C. Jej bogatym źródłem są właśnie pomidory, ale też papryka czy kapusta. Nie zaleca się więc dodawania ogórka do sałatek lub kanapek z tymi warzywami. Można jednak zapobiec utracie witaminy C, skrapiając sałatkę sokiem z cytryny. Obniża on pH, przez co askorbinaza przestaje działać. Razem z pomidorem można też spożywać kiszone ogórki, gdyż podczas ich fermentacji askorbinaza ulega zniszczeniu.

Mięso i ziemniaki

Tradycyjny, polski obiad, który składa się z kotleta schabowego i ziemniaków to kompozycja, którą uwielbia wielu Polaków. Jednak dietetycy twierdzą, że nie powinno się łączyć tych składników ze sobą. Ziemniaki są niskokaloryczne, mają dużo błonnika i zawierają witaminy B i C. Mięso to z kolei bogate źródło białka, które jest podstawowym budulcem wszystkich narządów, zapewnia prawidłowy rozwój człowieka i bierze udział w odbudowie tkanek. Zarówno ziemniaki, jak i mięso, są więc korzystne dla zdrowia, jednak nie powinno się ich spożywać w jednym posiłku. Łączenie produktów z dwoma dominującymi substancjami odżywczymi – w tym przypadku białka i węglowodanów – spowalnia trawienie i przyspiesza procesy fermentacyjne. Mięso i ziemniaki w jednym posiłku mogą wywoływać bóle brzucha, gazy, zgagę i inne dolegliwości trawienne. Wytwarza się też wtedy solanina, która działa jak środek nasenny.

Najlepsze połączenia żywieniowe

Gotowana marchew i masło

Marchewka to bardzo zdrowe warzywo – jedno z pierwszych pokarmów, które podaje się małym dzieciom. Jest też szczególnie zalecana osobom starszym. To bogate źródło beta-karotenu, substancji wzmacniającej system odpornościowy. Beta-karoten przekształca się w witaminę A, odgrywającą ważną rolę w organizmie. Wspomaga prawidłowy metabolizm białka w organizmie, wzmacnia błony śluzowe nosa, ust, gardła i płuc, a także poprawia stan kości, zębów, włosów i paznokci. Zapobiega także wysychaniu błony śluzowej oka, jego stanom zapalnym i kurzej ślepocie (gorsze widzenie po zmierzchu). Jednak, żeby została przyswojona, potrzebna jest odrobina tłuszczu. Pod koniec gotowania marchwi lub już na talerzu warto posmarować ją masłem.

Papryka i fasola

Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że ok. 700 milionów osób na świecie cierpi na niedobór żelaza. A ten pierwiastek jest niezwykle cenny dla organizmu, gdyż bierze udział w procesie wytwarzania hemoglobiny. Zmniejsza więc ryzyko anemii. Narażeni są na nią szczególnie wegetarianie i osoby stosujące diety wykluczające. Wiele produktów roślinnych zawiera żelazo, głównie fasola i inne rośliny strączkowe, jednak jest to tzw. żelazo niehemowe, które trudno się wchłania. Wystarczy jednak połączyć fasolę z papryką. Ta druga jest bogata w witaminę C, która ułatwia przyswajanie żelaza.

Kiszona kapusta i oliwa

Kiszona kapusta jest o wiele zdrowsza od surowej i gotowanej. Obfituje m.in. w witaminę B12, która odpowiada za produkcję czerwonych krwinek, odbudowę tkanki kostnej i prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego. W kiszonej kapuście znajdziemy również duże ilości witaminy C, a także dobre bakterie, które pomogą wzmocnić florę bakteryjną jelit. Kiszoną kapustę powinno się łączyć z oliwą, dzięki czemu witaminy są lepiej przyswajalne.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama