Reklama

Mikroplastik w żywności. Dlaczego jest groźny? Które produkty są nim naszpikowane?

Mikroplastik to cząsteczki plastiku o wielkości nieprzekraczającej 5 mm. Ale ich rozmiar może być dużo mniejszy, nawet niewidoczny dla oka i mieć wielkość 0,1 mikrometra. Właśnie te najmniejsze, zwane nanoplastikiem, uznawane są za najbardziej szkodliwe. Te cząsteczki tworzyw sztucznych złożone głównie z polipropylenu, polietylenu i polistyrenu to odpady z przemysłu, które nie zostały zutylizowane lub obecne w środowisku śmieci rozpadające się na malutkie cząstki.

Skąd bierze się mikroplastik w środowisku?

Nawet zwykłe pranie syntetycznej odzieży dostarcza wraz z wodą do środowiska mnóstwo cząsteczek tworzyw sztucznych. To właśnie z wodą do mórz i oceanów dociera najwięcej mikroplastiku, bo żadne oczyszczalnie ścieków nie są w stanie zatrzymać tak małych cząstek. Ale źródłem mikroplastiku w środowisku są też zużyte opony, pył miejski, kosmetyki i detergenty, jakich używamy na co dzień. Ponieważ mikroplastik dociera do mórz i oceanów, znajdziemy go w soli morskiej, rybach i owocach morza.

Gdzie znajdziemy mikroplastik?

Mikropastik krąży więc w środowisku i można powiedzieć, że wraz ze spożywaniem tych produktów do nas wraca. Niestety badania pokazują, że jest obecny również w wodzie butelkowanej. Amerykańscy naukowcy przebadali wodę butelkowaną na obecność mikroplastiku. 93% wód różnych marek i z różnych krajów świata zawierało mikroplastik. 1 litr wody butelkowanej zawierał 10 cząsteczek mikroplastiku większych niż 100 mikrometrów i ponad 300 tych mniejszych niż 100 mikrometrów. Woda kranowa zawierała dwa razy mniej mikropastiku niż badana woda butelkowana.

Jak szkodzi nam mikroplastik?


Szkodliwość mikroplastiku jest wciąż przedmiotem badań. Podejrzewa się jednak, że cząsteczki te, szczególnie nanoplastik, mogą wywoływać zaburzenia hormonalne, niektóre nowotwory (szczególnie piersi, prostaty, płuc, wątroby i jelita grubego) oraz schorzenia neurologiczne, mogą też powodować otyłość, cukrzycę i problemy z tarczycą.

Jak możemy unikać mikroplastiku?

Jeśli chcemy ograniczyć ilość mikroplastiku w naszym organizmie powinniśmy pić wodę z kranu i przechowywać ją w szklanych lub stalowych naczyniach oraz ograniczyć kupowanie wody w plastikowych butelkach. Powinniśmy zrezygnować z napojów w puszkach i żywności w konserwach. Należy także unikać gotowych dań i półproduktów, ale jeśli zdecydujemy się na gotowy obiad - nie powinniśmy go podgrzewać w plastikowym opakowaniu tylko przełożyć do szklanego naczynia lub garnka. Powinniśmy również unikać kupowania ryb długowiecznych (jak na przykład tuńczyk) oraz tych z przemysłowych hodowli lub małych, potencjalnie zanieczyszczonych zbiorników.

Nie bez powodu ekolodzy alarmują o zmniejszenie zużycia plastiku w naszym życiu. Pomóc temu mają wprowadzane ograniczenia, jak na przykład zakaz używania plastikowych naczyń czy słomek. Plastik jest bardzo trwały i dlatego ma wiele zastosowań. Ta zaleta to także jego wada. Pamiętajmy, że plastikowa butelka może rozkładać się nawet tysiąc lat. Warto także ograniczyć detergenty oraz odzież syntetyczną i postawić na naturalne tkaniny.


Planuj zakupy i znajdź najnowsze promocje w sklepach z ding.pl.



INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama