Reklama

Które produkty spożywcze są groźne dla zdrowia?

Czy solone orzeszki w barach są groźne dla zdrowia? Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że nie. Jednak gdy goście, którzy się nimi częstują, np. nie zachowują odpowiedniej higieny po wyjściu z toalety, a następnie sięgają po przekąskę, to mogą roznosić groźne dla zdrowia wirusy i bakterie. Ryzykowne jest też zaopatrywanie się w bakalie na bazarach i targach. A jak jest z innymi produktami żywnościowymi? Czy konsumowanie popularnych oscypków jest zawsze bezpieczne? Przekonajmy się.

Czy orzechy mogą szkodzić?

Orzechy w przeważającej mierze przynoszą dla zdrowia niemałe korzyści. Wyjątkiem są osoby, które są na nie uczulone. Poza tym przetwarzane i wypuszczane na rynek z dodatkiem soli mogą niekorzystnie wpływać na organizm człowieka, m.in. podnosząc ciśnienie tętnicze krwi. Najlepiej zatem spożywać je w postaci surowej i bez dodatków. Jednak często, chcąc je zakupić, wybieramy się na targ, gdzie wystawiane są w dużych skrzyniach. Niekorzystne warunki atmosferyczne, takie jak nadmierne słońce albo spora wilgoć oraz niedostateczna wymiana powietrza, sprzyjają rozwojowi niebezpiecznych dla zdrowia grzybów i pleśni. Dlatego, chcąc sięgnąć po zdrową przekąskę, lepiej mieć zaufanego dostawcę albo kupić w sklepie te, które są pakowane hermetycznie. Wtedy mamy pewność, że trafiamy na partię produktu najlepszej jakości. Szczególną ostrożność należy zachować również w przypadku orzeszków tak chętnie wystawianych na ladach i stolikach przez właścicieli barów i pubów. W tym przypadku największym zagrożeniem są oczywiście bakterie.

Oscypki

Oryginalne oscypki chronione są przez Unię Europejską jako produkty regionalne i ich sposób wykonania oraz receptura są prawnie usankcjonowane. Prawdziwe sery powstają na Podhalu od maja do października, ponieważ tylko wtedy owce są wypasane i dają mleko. Produkt oryginalny i certyfikowany powinien posiadać charakterystyczny ostry smak, być twardy, a po przekrojeniu mieć w środku kolor kremowy, a nie żółtawy. Oscypki są trwałymi serami; można je przechowywać w lodówce nawet kilka miesięcy. Okazuje się, że ten podhalański produkt jest podrabiany na masową skalę i producenci "wzbogacają" jego skład o mleko krowie, bądź całkowicie rezygnują z tego pochodzącego z owiec. W takim wypadku trwałość tego wyrobu może być o wiele krótsza. Ponadto sprzedawanie oscypka na ulicznych stoiskach, które są często ustawione w pełnym słońcu, może sprzyjać rozwojowi chorobotwórczych bakterii i po spożyciu wywoływać zatrucia organizmu.

Pieczywo

Obecnie większość marketów oferuje wypiekane na miejscu pieczywo. Dzięki temu w krótkim czasie trafia ono w ręce klientów; otrzymują oni ciepły przysmak z chrupiącą skórką. Wiele osób jednak wie, że ciasto na te produkty pochodzi z zamrażarki, gdzie jest przechowywane nawet przez kilka miesięcy. Czy zatem takie pieczywo jest szkodliwe? Trudno jednoznacznie opowiedzieć na to pytanie. Wszystko zależy od jego zawartości i sposobu produkcji. Im mniej składników potrzebnych do wykonania produktu, tym jest zdrowszy. Oczywiście w parze z tą żelazną zasadą idzie jakość, dlatego czytając skład (powinien być dostępny w dziale z pieczywem), zwracajmy uwagę, czy nie ma w nim konserwantów, które sztucznie wydłużają jego termin przydatności do spożycia. Poza tym niektórzy specjaliści twierdzą, że mrożenie i podpiekanie pieczywa nie wpływa negatywnie na jego jakość, a w niskich temperaturach giną niebezpieczne drobnoustroje.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama