Reklama

Herbata: Zdrowa czy niebezpieczna?

Herbata to jeden z najpopularniejszych napojów świata. Jest – obok kawy – napojem, którym zwykle rozpoczynamy dzień. Trudno znaleźć kogoś, kto jej nigdy nie pił; nie ubywa również zwolenników regularnego parzenia aromatycznych liści. Kolebką herbaty są Chiny; do tej pory to państwo jest jej czołowym producentem. U wielu nacji herbata trwale wpisała się w kulturę: Anglicy mają swój tea time, a Japończycy uczynili z parzenia swoisty rytuał. Nawet dla nas nie jest to obojętny napój i nadal nie stracił w naszych oczach uznania. Czy jednak wykorzystujemy w pełni potencjał herbaty? Czy jest dla nas całkowicie bezpieczna? Dlaczego dodając do niej kawałek cytryny zwiększamy ryzyko rozwoju choroby Alzheimera? Przekonajmy się.

Reklama

Herbata na zdrowie

Herbata, która jest uprawiania na plantacjach, najczęściej osiąga wielkość dwumetrowego krzewu. Łatwo można z niego pozyskiwać cenne części rośliny. Proces technologiczny ma kilka etapów i od nich zależy, jaki rodzaj herbaty otrzymamy. Czarna, zielona, żółta, biała, czerwona oraz ulung – wszystkie pochodzą z tego samego krzewu, ale od tego, którą część rośliny się zbierze i w jakie sposób się ją przygotuje, zależą właściwości i kolor naparu. Pewne jest jedno – herbata to zdrowie ukryte w liściach. Ci, którzy ją piją regularnie, są mniej podatni na szereg chorób. Nasze naczynia krwionośne są bardziej chronione przed miażdżycą, a skóra jest mniej narażona na starzenie się oraz rzadziej występują na niej problemy dermatologiczne o podłożu grzybiczym. Jest również idealnym zamiennikiem kawy, który dostarcza nam sporej dawki energii.

Co znajdziemy w herbacie?

Dlaczego herbata jest tak popularna? Przede wszystkim uznawana jest za napój uniwersalny. Możemy pić ją samą albo z dodatkami. W każdym razie to cenne źródło składników odżywczych. Znajdziemy w niej cenne flawonoidy – katechiny – mające działanie przeciwutleniające, chroniące organizm przed chorobami cywilizacyjnymi (w tym nowotworami) i pomagające spowolnić proces starzenia się organizmu. Regularne picie herbaty to dobry sposób na pozbycie się schorzeń związanych z układem krążenia; m.in. miażdżycą oraz wysokim poziomem cholesterolu. Poza tym dowiedziono obecność w niej wielu witamin; m.in. A, C, E, K oraz tych z grupy B. Ponadto w herbacie znajdziemy L-teaninę, która łagodzi nerwy, niweluje niepokój i sprzyja wypoczynkowi.

Jeden krzew, sześć rodzajów herbaty

Rodzaj herbaty jest uwarunkowany procesem technologicznym, jakim poddaje się liście i pędy krzewu herbacianego. Zbiory dokonywane są przez cały rok, w dziesięciodniowych odstępach - tak, by wydobyć jak najwięcej dobroczynnych związków. Herbata czarna powstaje w wyniku czterech procesów: więdnięcia, skręcania, fermentacji oraz suszenia liści. W tym celu pozyskuje się całe liście z czubka krzewu, które mogą być później łamane albo te, które pochodzą z dolnej części rośliny. Wtedy też otrzymuje się pył herbaciany – składnik herbaty ekspresowej. Natomiast liście, które mają posłużyć do stworzenia herbaty zielonej, nie są poddawane procesowi fermentacji. Dzięki temu jest ona delikatniejsza w smaku i ma więcej wartości odżywczych. Delikatny odcień srebra na liściach to wynik ochrony krzewu przed promieniami słonecznymi. Młode pąki, które w nich również znajdziemy po zaparzeniu, dają nam napar o delikatnym, słomkowym zabarwieniu. W ten sposób otrzymywana jest herbata biała. Proces wytwarzania herbaty żółtej porównywalny jest z metodą pozyskiwania białej – różnią się tylko długością suszenia surowca. Silny zapach i smak naparu to wynik dodatkowej fermentacji i leżakowania herbaty czerwonej – dzięki czemu jej przydatność do spożycia wydłuża się do około 50 lat. Jeśli krótszemu czasu fermentacji podda się specjalnie wyselekcjonowane liście, otrzyma się napar o kolorze niebieskim, czyli ulung.

Jak długo należy parzyć herbatę?

Parzenie herbaty odbywa się według ściśle określonej receptury. W tej materii często popełniamy błędy. Jakie? Najczęściej dotyczą one długości parzenia oraz temperatury wody, której do tego celu używamy. Jeśli chcemy cieszyć się napojem mającym najwięcej prozdrowotnych właściwości, musimy nauczyć się go odpowiednio parzyć. Nie jest to trudne, wystarczy trzymać się kilku żelaznych zasad.

* Czarną herbatę wystarczy zalać wrzątkiem i parzyć napar przez trzy do pięciu minut. Jeśli ten czas zostanie wydłużony, zaczną wydzielać się taniny (hamują uwalnianie się kofeiny i teofiliny), a dodatkowo herbata staje się bardziej gorzka.

* Zielona herbata potrzebuje wody o niższej temperaturze (od 60 do 80 stopni Celsjusza). W przypadku takiego naparu wystarczą jedynie trzy minuty, aby napój był gotowy. Te same liście można wykorzystać trzy razy i przyjmuje się, że drugie parzenie jest najlepsze.

* Biała herbata potrzebuje od pięciu do siedmiu minut parzenia, by być najsmaczniejszą. Woda powinna mieć temperaturę 85 stopni Celsjusza. Liście można wykorzystywać kilkakrotnie.

* Żółta herbata może być otrzymywana z tych samych liści kilkakrotnie. Najlepiej; aby stopniowo wydłużać czas parzenia. Pierwsze powinno trwać maksymalnie do 3 minut, a woda powinna mieć temperaturę 80 stopni Celsjusza.

* Czerwona herbata powinna być parzona jedynie przez 3 minuty, ale temperatura powinna być wyższa, niż w przypadku większości odmian naparu. 90 do 100 stopni Celsjusza wystarczy, by napar oddał to, co najcenniejsze w herbacie.

* Ulung potrzebuje krótkiego czasu parzenia: liściom wystarczy woda o temperaturze 90 stopni i parzenie przez 4 minuty, by uzyskać jej najlepszy smak. Można wykorzystywać surowieć do czterech razy, ale czas parzenia musi być o minutę dłuższy od poprzedniego.

Czy każdy może pić herbatę?

Herbata w racjonalnych dawkach w żadnym wypadku nam nie zaszkodzi. Dopiero wypicie około ośmiu filiżanek w ciągu dnia, może doprowadzić do powstania skutków ubocznych, z czego najczęściej występuje przyspieszone bicie serca, osłabienie, nudności, podrażnienie żołądka oraz częstsze oddawanie moczu. Pijąc regularnie herbatę, lepiej odstawić inne napoje, zawierające kofeinę, gdyż łączenie takich napojów może powodować podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi. Herbata nie szkodzi kobietom w ciąży, o ile będzie pita w umiarze. Niestety, jeśli zażywa się niektóre leki na choroby przewlekłe, lepiej spożycie herbaty konsultować z lekarzem – już jeden kubek napoju może osłabiać działanie niektórych medykamentów oraz wywołać reakcję alergiczną.

Niebezpieczne dodatki do herbaty

Herbata jest wspaniałym i orzeźwiającym napojem. Narodowym przysmakiem Anglików jest napar z dodatkiem mleka, a my – Polacy – nie wyobrażamy sobie, aby zimą zabrakło w niej kawałków imbiru, łyżki miodu albo soku z malin. Najczęściej na naszych stołach króluje ta podana z plasterkiem cytryny. Trzeba uważać, bo w taki sposób możemy sobie poważnie zaszkodzić. Za wszystko odpowiada glin zawarty w liściach herbaty. Jest on wprawdzie trudno przyswajalny przez organizm i nieszkodliwy. Jeśli jednak podczas parzenia dodamy odrobinę cytryny, to wytworzy się cytrynian glinu, który odkłada się w mózgu i może prowadzić do powstania choroby Alzheimera. Jak zatem uniknąć zagrożenia? Nie musimy rezygnować z cytryny - wystarczy ją dodać, ale dopiero po wyjęciu fusów z naparu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama