Reklama

Dieta przeciwnowotworowa dr Budwig

Dieta dr Budwig została opracowana ponad 60 lat temu. Powstała z myślą o osobach zmagających się z nowotworami lub szczególnie narażonych na zachorowanie oraz nawrót choroby. Warto jednak wiedzieć, że ten sposób żywienia zbawiennie wpływa na organizm: wspomaga jego oczyszczanie, wspiera układ pokarmowo-trawienny, pomaga zwalczyć choroby pasożytnicze, a nawet problemy dermatologiczne. Na czym polega dieta dr Budwig i jak stosować ją na co dzień?

Reklama

Wskazania do stosowania diety dr Budwig

Dieta została opracowana w latach 50. XX wieku przez niemiecką biochemiczkę dr Johannę Budwig, która odkryła związek powstawania nowotworów z niedoborem nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3. Dieta przeznaczona jest dla pacjentów onkologicznych, ale można ją też stosować profilaktycznie. Jej założenia są stosunkowo proste, ale wymagają zdyscyplinowania i zaangażowania. Wdrożenie tego sposobu żywienia korzystnie wpływa na cały organizm: poprawia trawienie i wspomaga układ pokarmowy (jest skuteczne m.in. przy chorobie wrzodowej), chroni przed otłuszczeniem wątroby i pomaga zwalczyć choroby pasożytnicze. Dieta dr Budwig przynosi też wiele korzyści układowi krążenia – wzmacnia naczynia krwionośne, reguluje ciśnienie i zmniejsza ryzyko miażdżycy oraz innych schorzeń serca. Może być również pomocna dla osób zmagających się z problemami dermatologicznymi, a nawet stwardnieniem rozsianym. Warto jednak wiedzieć, że wciąż nie przeprowadzono badań, które jednoznacznie potwierdziłyby skuteczność diety dr Budwig w walce z chorobami nowotworowymi. Wielu lekarzy podkreśla jednak, jak istotną rolę w procesie leczenia odgrywa zdrowa dieta.

Zasady diety dr Budwig

Dietę dr Budwig można określić mianem niskowęglowodanowej. Na liście produktów zakazanych znajdują się węglowodany proste, tłuszcze pochodzenia zwierzęcego, oleje rafinowane, masło i margaryny, smażone mięso, a także wszelka żywność wysokoprzetworzona i zawierająca substancje konserwujące. Podstawą codziennego jadłospisu powinny być produkty bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, a więc m.in. olej lniany (czasem także olej kokosowy lub oliwa z oliwek) i siemię lniane, a także chudy twaróg (na tej bazie tworzy się specjalną pastę, dodawaną do wielu posiłków). W trakcie diety należy też spożywać wyciśnięty z kiszonej kapusty sok, soki warzywne i owocowe, miód, płatki owsiane, kaszę jaglaną lub gryczaną, surowe i gotowane warzywa, owoce, miód, orzechy oraz wytrawne wino lub szampan. Bardzo ważne jest, by wszystkie produkty pochodziły z ekologicznych źródeł.

Jak stosować dietę dr Budwig?

Przed rozpoczęciem diety dr Budwig należy przejść przez tzw. okres przejściowy, który uchroni żołądek i układ trawienny przed gwałtownymi zmianami nawyków żywieniowych. W trakcie 2-3 dni powinno się więc spożywać jedynie sok z papai z dodatkiem zmielonego siemienia lnianego, a także pić zieloną herbatę i sok z marchwi.

Dieta dr Budwig zakłada restrykcyjne przestrzeganie czasu posiłków, które powinny składać się wyłączenie z produktów dozwolonych. Podstawą jest pasta dr Budwig, którą przygotowuje się ze zmiksowanego chudego twarogu (musi zawierać co najmniej 20% białka) połączonego z 8 łyżkami oleju lnianego. Do pasty można dodać ulubione zioła, czosnek oraz odrobinę soli. Dzień powinno się zacząć od wypicia szklanki soku z kiszonej kapusty, kolejne posiłki należy spożywać co 1-2 godziny. Śniadanie, obiad i kolację najlepiej przygotowywać na bazie pieczywa pełnoziarnistego, kasz oraz płatków owsianych. Koktajle warzywne i owocowe (powinno się do nich dodawać siemię lniane) stanowią formę przekąsek, podobnie surowe warzywa i owoce. Kontrowersyjnym dodatkiem codziennego menu jest lampka wytrawnego wina lub szampana, zwłaszcza że wielu lekarzy w trakcie terapii onkologicznej przestrzega nawet przed niewielkim spożywaniem alkoholu.

Dużym minusem diety dr Budwig jest konieczność przestrzegania gotowych jadłospisów oraz czasu posiłków. Aby móc stosować dietę, należy też z wyprzedzeniem planować posiłki i kupować produkty w większych ilościach, jednocześnie dbając o źródło ich pochodzenia.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama