Reklama

Barwniki spożywcze. Które z nich są niebezpieczne?

Barwniki spożywcze często dodawane są do artykułów spożywczych. Mają za zadanie poprawić kolor żywności, aby sprawiała wrażenie bardziej apetycznej. Barwniki można znaleźć w słodyczach, pieczywie, makaronach, napojach czy alkoholach. Dodatki te dzielimy na naturalne oraz syntetyczne. Te pierwsze są raczej nieszkodliwe, jednak drugie mogą w nadmiarze nadwyrężyć nasze zdrowie. Szczególnie narażone są dzieci, które mogą cierpieć z powodu alergii pokarmowych, a w przyszłości borykać się z poważnymi chorobami. Barwniki spożywcze na opakowaniach żywności często oznaczone są literą „E”. Czym dokładnie są? Jakie są konsekwencje nadmiernego spożycia?

Reklama

Barwniki spożywcze. Co trzeba o nich wiedzieć?

Barwienie produktów spożywczych praktykowane jest od wielu lat. Dawniej wykorzystywano naturalne sposoby, które były w pełni bezpieczne dla zdrowia. Najczęściej sięgano po soki owocowe (z aronii, borówki, porzeczki), warzywne (z buraka, marchwi) oraz przyprawy (np. kurkumę imbir). Niestety, niektóre z nich wpływały na ich smak. Dlatego wraz z rozwojem technologii żywności opracowano barwniki syntetyczne, które nie zmieniały smaku, za to w dłuższej perspektywie mogły wpływać niekorzystnie na organizm.

Jak syntetyczne barwniki wpływają na organizm?

Barwniki spożywcze nie są obojętne dla organizmu. Trudno się ich całkowicie wystrzec, bowiem dodawane są do wielu artykułów. Najczęściej spotkać je można w słodyczach oraz napojach. Dlatego najbardziej narażone na ich niekorzystne działanie są dzieci. Barwniki w nadmiarze mogą powodować nadpobudliwość, impulsywność, a także problemy z zapamiętywaniem i koncentracją. Niektóre substancje mogą oddziaływać również na dorosłych. Podejrzewa się, że sztuczne barwniki mogą prowadzić do występowania dolegliwości skórnych, trudności w oddychaniu, a także bólów i zawrotów głowy oraz alergii czy problemów żołądkowych.

Jak rozpoznać sztuczne barwniki?

Najprostszą metodą na rozpoznanie barwników jest wnikliwe czytanie składu produktu, który znajduje się na opakowaniu. Oznaczone są literą „E” wraz z numerem. Na liście najbardziej szkodliwych znaleźć można tartrazynę (E102), żółcień chinolinową (E104), żółcień pomarańczową (E110), azorubinę (E122), czerwień koszenilową (E124) oraz czerwień Allura (E129). Wśród nich są również i takie, które są zabronione w kilku krajach Europejskich, takich jak Belgia, Dania, Szwajcaria, Norwegia czy Szwecja. Do nich zaliczają się indygotyna (E132) czy błękit brylantynowy (E133). Tych dwóch ostatnich powinny wystrzegać się szczególnie osoby, które mają problemy jelitowe oraz kardiologiczne.

Czy każde „E” jest niebezpieczne?

Wiele barwników wykorzystywanych przy produkcji żywności ma pochodzenie naturalne, nie są więc zazwyczaj niebezpieczne dla zdrowia. Czytając etykiety możemy natknąć się na kurkuminę (E100), ryboflawinę (E101), koszenilę (E120), karmel (E150a), karoteny (E160a), betaninę (E162) oraz antocyjany (E163) i chlorofile (E140). Do szkodliwych dla zdrowia barwników pochodzenia naturalnego zalicza się srebro (E174) oraz złoto (175). Są rzadko stosowane, ponieważ mogą powodować bardzo ciężkie zatrucia.

Jak wystrzegać się sztucznych barwników?

W łatwy sposób rozpoznać artykuły, które zawierają sztuczne substancjami. Przede wszystkich charakteryzują się nienaturalnym i intensywnym kolorem (niektórzy określają go jak „chemiczny”). Warto również edukować najmłodszych, aby rezygnowali ze słodyczy, szczególnie tych, które np. barwią dłonie i język. Należy również zawsze pamiętać, że im mniej składników wykorzystanych do produkcji żywności, tym mniejsze prawdopodobieństwo tego, że znaleźć w nim można trującą substancję.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama