Reklama

Pozwólmy naszym mózgom odpocząć, czyli najskuteczniejsze formy relaksu

Wracasz z pracy zestresowany i zmęczony do granic możliwości. Jedyne, na co masz ochotę, to usiąść wygodnie na kanapie i pogrążyć się w najnowszym serialu Netflix'a, sprawdzić Facebooka i iść na wieczorny spacer z psem. Potem bierzesz prysznic, zagrzebujesz się w pielesze i zasypiasz. Rano wstajesz wyspany i... zmęczony. Dlaczego? Okazuje się, że czynności powszechnie uważane za najskuteczniejsze formy odpoczynku, są mało relaksujące. Zatem jak odpoczywać, by pozbyć się stresu?

Przeglądając internet i Facebooka nie odpoczywamy

"Globalny Test Odpoczynku" przeprowadzony na Uniwersytecie w Durham i opisany przez Klaudię Hammond — wykazał, że przeglądanie internetu i mediów społecznościowych nie jest relaksujące. Naukowcy zadali pytanie: “jaka według ciebie jest najlepsza forma odpoczynku", na które odpowiedziało 18 tysięcy osób z ponad 130 krajów. Respondenci mieli poczucie winy i zmarnowanego czasu, jeśli swoje wolne chwile poświęcili na surfowanie po sieci i przeglądanie mediów społecznościowych. 

Ponadto badania amerykańskiego naukowca Gary'ego Small’a wykazały, że podczas korzystania z internetu nasz mózg mocno się koncentruje i pracuje niezwykle intensywnie, a to nie tego stanu szukamy, chcąc się zrelaksować. Zatem jak najlepiej odpoczywać, gdy już wyłączymy Interię?

Reklama

Warto wracać do ulubionych filmów i seriali

Część ankietowanych biorących udział w “Teście" — wskazała telewizję, jako relaksującą formę spędzania wolnego czasu. Jednak zdania badaczy w tej kwestii są podzielone. Jedni zauważają, że oglądanie losów innych ludzi pozwala wczuć się w ich sytuację i zapomnieć o własnych zmartwieniach. Inni podkreślają, że spędzenie zbyt wielu godzin przed telewizorem powoduje rodzaj otępienia i pasywność. W dodatku podczas oglądania filmów akcji, horrorów, thrillerów, czy... wiadomości, wzrasta we krwi poziom kortyzolu — hormonu stresu. To stwierdzenie można łatwo sprawdzić na własnym organizmie podczas oglądania wieczornego serwisu informacyjnego. Napięte mięśnie, szybsze bicie serca, zdenerwowanie — to niektóre z objawów dużego stężenia hormonu stresu.

Nie wszystkie filmy i seriale powodują wydzielanie kortyzolu, są takie programy, przy których we krwi wzrasta poziom dopaminy — hormonu szczęścia. Badania wykazały, że są to przede wszystkim już obejrzane i lubiane produkcje. Znamy ich fabułę i wiemy, co wydarzy się za chwilę, toteż nie rodzi się w nas napięcie. Jednocześnie warto zauważyć, że każdy człowiek jest inny i nie u wszystkich poziom kortyzolu skacze gwałtownie podczas oglądania filmów akcji czy wiadomości.

Spacer nie taki skuteczny, jak go opisują

Jak odpoczywać, jeśli oglądanie telewizji nie redukuje poziomu stresu? Badania nad najskuteczniejszymi formami relaksu przeprowadził zespół neurologa Dawida Lewisa z Uniwersytetu w Sussex. W tym przypadku sprawdzano nie opinie i odczucia ankietowanych, ale reakcje organizmu na poszczególne formy odpoczynku. Wyniki pokazały, że grając w gry komputerowe, można zredukować poziom stresu zaledwie o 21 proc. 

Według Lewisa długi spacer niweluje skutki stresu o 42 proc. Ta forma aktywności znalazła się z kolei wysoko na liście naukowców z Durham — zajęła na niej drugie miejsce. Choć ankietowanym nie tyle chodziło o spacerowanie, ile o bliskość natury. Czy chodzenie pomaga redukować stres? Na pewno nie jednemu z nas zdarzyło się podczas spaceru zacząć rozmyślać o pracy, a stąd już bliska droga do spięcia i nerwów. Z drugiej strony są osoby, które na pytanie jak się odstresować, zawsze podają spacery po lesie. Tacy ludzie, czując kontakt z naturą, wyciszają się i całkowicie zapominają o stresie. Nauce nie udało się jeszcze wyjaśnić fenomenu tego zjawiska.

Domowe sposoby na stres: Kawa i herbata

Jeśli chcemy poczuć się odprężeni, warto sięgnąć po filiżankę kawy lub herbaty. Badania wykazały, że może to zredukować poziom stresu o 54 proc. Może być to związane z dwoma aspektami. Po pierwsze rytuałem, który sprawia, że smak i zapach kawy czy herbaty kojarzy nam się z przerwą od pracy i przyjemnością. Po drugie badania niemieckich naukowców z Uniwersytetu w Bonn (przeprowadzone na myszach) wykazały, że zawarte w kawie związki mogą blokować receptory stresu, w efekcie kortyzol nie jest wydzielany, a poziom stresu zostaje zredukowany. 

Melomani to ludzie mniej zestresowani

Według naukowców z zespołu Dawida Lewisa warto słuchać muzyki w sytuacjach stresowych, dzięki temu można obniżyć napięcie aż o 61 proc. Wpływ muzyki na zdrowie psychiczne, a nawet fizyczne to temat rzeka. Naukowcy z Uniwersytetu w Londynie przeprowadzili eksperyment, który wykazał, że dzięki muzyce odtwarzanej podczas operacji, pacjenci odczuwali ból w mniejszym stopniu. Ulubione utwory mogą obniżyć tętno, zredukować napięcie mięśniowe oraz poziom kortyzolu. Przy czym warto dodać, że muzyka, która ma nas uspokoić, powinna być raczej łagodna. Idealne tempo melodii do odpoczynku, powinno pokrywać się z częstotliwością bicia serca.

Wystarczy sześć minut, aby poczuć się zrelaksowanym

Badania przeprowadzone na Uniwersytetach w Durham i Sussex mają jedną część wspólną: jako najskuteczniejszą formę odpoczynku wskazują - czytanie książek. Według zespołu Dawida Lewisa, dzięki lekturze można zredukować stres o 68 proc! Już sześć minut czytania powoduje spowolnienie tętna, wyregulowanie pracy serca oraz spadek napięcia mięśniowego. Im dłużej czytamy, tym lepiej odpoczywamy. 58 proc. ankietowanych “Globalnego Testu" wskazało lekturę jako najefektywniejszą formę odpoczynku. 

Jak dowiedli naukowcy z Uniwersytetu w Południowej Karolinie, podczas lektury sieci neuronowe poszukują związku między treścią książki a naszymi przeżyciami i planami. Czytanie to utożsamianie się z bohaterami i zatapianie w ich historii - z drugiej strony jesteśmy wówczas mocno osadzeni w naszym wewnętrznym świecie.

Naukowcy podkreślają, że stan osiągany podczas czytania książek jest podobny do transu. W tym czasie nasz mózg błądzi, jesteśmy zawieszeni pomiędzy stanem koncentracji a spoczynku. Czytanie obniża także poziom kortyzolu w organizmie, co bywa tłumaczone dużo większym poczuciem kontroli nad historią, wyobrażeniem postaci i światem przedstawionym niż na przykład podczas oglądania filmów. 

Podczas lektury pobudzane są nie tylko obszary mózgu odpowiedzialne za rozumienie języka, ale także ośrodki czucia i ruchu. Innymi słowy, czytanie o poruszaniu się pobudza te same neurony, które są aktywne podczas biegu. Zatem pochłaniając powieści, nie tylko utożsamiamy się z bohaterem — my nim jesteśmy.

Czytanie oprócz redukowania stresu ma także wiele innych pozytywnych konsekwencji dla mózgu. Dlatego lektura niniejszego, niekrótkiego artykułu, jeśli nie przyniosła nowej wiedzy, to przynajmniej pozwoliła czytelnikowi na chwilę relaksu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama