Reklama

Jak jeżdżenie na rowerze wpływa na kondycję psychiczną?

Wielu ludzi traktuje jeżdżenie na rowerze, jako sposób na pozostanie w dobrej formie i prowadzenie zdrowego stylu życia. Jednakże, regularne jeżdżenie na rowerze ma duży wpływ także na naszą psychikę. Już pół godziny jeżdżenia po drodze, szlakach lub na rowerku stacjonarnym może poprawić naszą pamięć, rozumowanie i umiejętność planowania, zwalczając przy tym depresję i napięcia lękowe.

Mózg a jeżdżenie na rowerze

Rower może rozwinąć nasz mózg tak samo jak rozwija nasze mięśnie. Uprawiając ten sport, zwiększa się prędkość przepływu krwi do mięśni, co powoduje wzrost nowych naczyń włosowatych, które dodatkowo dostarczają naszemu organizmowi więcej tlenu. Takie same procesy odbywają się w naszym mózgu. Rower pomaga naszemu systemowi krążenia rozwijać sieć połączeń do mózgu, powodując przy tym dostarczanie mu większej ilości tlenu i składników odżywczych, co poprawia jego wydajność.

Kiedy jeździsz na rowerze, mózg zwiększa też zdolność do produkcji białek, które używane są do tworzenia nowych komórek. Jeżdżąc regularnie, jesteśmy w stanie podwoić (a nawet potroić) produkcję nowych komórek w mózgu. Zwiększa to również działanie neuroprzekaźników, sprawiając, że części naszego mózgu lepiej się ze sobą komunikują, tym samym polepszając zdolności mentalne naszego mózgu.

Zalety jeżdżenia na rowerze są szczególnie istotne dla osób starzejących się. Ten proces przeciwdziała naturalnemu obniżeniu funkcji mózgu, które postępuje wraz z wiekiem. Naukowcy udowodnili, że mózg osób pomiędzy 60 a 70 rokiem życia, którzy regularnie uprawiają sport, np. jeżdżą na rowerze jest młodszy, niż u osób, które tego nie robią. Udowadnia to, że sport pozwala utrzymać mózg w dobrej formie nawet w późniejszym wieku.

Rower polepsza samopoczucie

Ludzie w każdym wieku mogą odczuć dobroczynne działanie jazdy na rowerze. Jazda na rowerze polepsza zdolności samopostrzegania się i poczucie własnej wartości, które skutkuje zwiększeniem pewności siebie. Badania naukowe ukazują, że ludzie w pełni sprawni psychicznie mają te zdolności lepiej rozwinięte niż ci, którzy zmagają się z depresją, a sport może być tak samo skuteczny na psychikę (o ile nie skuteczniejszy) jak psychoterapia. Regularna aktywność fizyczna nie tylko wzmaga wyżej wymienione czynniki psychiczne, ale również pozwala zapobiegać różnym zaburzeniom długoterminowo.

Jazda na rowerze polepsza nastrój, uspokaja lęki i pozwala radzić sobie lepiej ze stresem. Zwiększa również poziom serotoniny i dopaminy w naszym mózgu. To właśnie te dwa hormony uwalniane w naszym mózgu sprawiają, że czujemy się szczęśliwi. Naukowcy badali poziom tych dwóch hormonów w organizmie szczurów, co potwierdziło przypuszczenia o ich dobrym wpływie. Serotonina i dopamina nie są jedynymi hormonami produkowanymi przez nasz organizm podczas jeżdżenia na rowerze. Ciało wytwarza również endorfiny i kanabinole (związek, który większości ludzi kojarzy się z paleniem marihuany jest regularnie wytwarzany przez nasz organizm).

Jazda na rowerze reguluje też inne hormony, takie jak kortyzol i adrenalina. Polepsza to naszą odporność na stres. Zaburzenia hormonalne sprawiają, że gorzej reagujemy na stres, lecz regularne uprawianie sportu sprawia, że równowaga zostaje przywrócona.

Zalecenia lekarzy

Jak dużo powinniśmy jeździć na rowerze aby zmaksymalizować efekty? Jasne jest, że zbyt intensywne treningi mogą obniżyć poziom energii naszego organizmu i wypłukać z ciała wiele mikroelementów. Naukowcy zalecają, aby jeździć od 30 do 60 minut, utrzymując stałe, równe tempo, ale nie należy jeździć zbyt szybko. Sugerowane jest, aby osiągać 75% naszego maksymalnego tętna. Aby lepiej to zobrazować, stwórz sobie skalę, gdzie 1 oznacza brak aktywności a 10 to twoje maksimum. 75% tętna będzie przypadać na numer 7 w tej skali. Są to zalecenia dla przeciętnej osoby, ale pamiętaj, że każdy organizm reaguje inaczej i nie przemęczaj się.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama