Reklama

Wirusowe zapalenie wątroby typu C: Przyczyny, objawy i leczenie

Szacuje się, że na całym świecie na wirusowe zapalenie wątroby typu C choruje aż 170 milionów osób. Duża ich część nie ma o tym pojęcia, a diagnozowanie wirusa HCV w Polsce wciąż pozostawia wiele do życzenia – tylko nieco ponad 20% chorych zdaje sobie sprawę z tego, że są nosicielami i realnym zagrożeniem dla bliskich. Tymczasem WZW typu C przez lata rozwija się bezobjawowo, wyniszczając wątrobę. Zarazić można się wszędzie – zarówno w salonie tatuażu, jak i w szpitalu, a nawet w gabinecie stomatologicznym. Jak chronić się przed śmiertelnymi konsekwencjami zarażenia się wirusem HCV i jakie objawy powinny nas zaniepokoić?

Czym jest wirusowe zapalenie wątroby typu C?

Wirusowe zapalenie wątroby typu C to choroba zakaźna wywoływana przez wirus HCV (Hepatitis C Virus), który namnaża się w komórkach wątroby i wyniszcza ten narząd, prowadząc nawet do marskości. Badania nad wirusem rozpoczęły się w latach 70. XX wieku, a jego istnienie naukowcy potwierdzili w 1989 r. Okazuje się, że HCV atakuje tylko ludzi i szympansy. Od momentu przedostania się wirusa do organizmu do zapalenia wątroby mija od 20 do 150 dni. U około 15-20% osób układ immunologiczny samodzielnie zwalcza wirus, w pozostałych przypadkach choroba przechodzi w stan przewlekły i rozwija się latami. Nieleczone WZW typu C w ciągu 20-25 lat prowadzi do marskości wątroby i zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworu tego narządu. Z kolei pogarszający się stan wątroby bardzo źle wpływa na cały organizm (głównie żołądek, trzustkę i skórę).

Jak można się zarazić wirusem HCV?

Wirus HCV przenosi się przez krew i płyny ustrojowe. W Polsce głównym źródłem zakażeń są szpitale i placówki medyczne - dopiero od 1992 r. zaczęto badać krwiodawców pod kątem tego wirusa, dlatego skala zarażeń spowodowanych transfuzją zakażonej krwi jest tak ogromna. Obecnie nieodpowiednia sterylizacja sprzętu medycznego niesie ryzyko zakażenia wirusem HCV podczas pobierania i transfuzji krwi, operacji, zabiegów dermatologicznych, a także zabiegów stomatologicznych. Zarazić możemy się też w salonach tatuażu czy piercingu, a także w gabinetach kosmetycznych.

Wciąż jednoznacznie nie potwierdzono, czy choroba przenosi się drogą płciową – naukowcy twierdzą, że to możliwe, ale ryzyko jest stosunkowo niskie (szacuje się, że mniej niż 1% osób zaraża się w ten sposób). Warto wiedzieć, że wirus nie przenosi się w codziennych kontaktach, np. przez dotyk, kaszel czy kichanie, żywność (pod warunkiem, że nie miała ona kontaktu z krwią chorej osoby) oraz korzystanie z toalety. Nosiciel wirusa HCV powinien jedynie uważać na wszelkie rany i skaleczenia, tak by nie dopuścić do kontaktu innej osoby ze swoją krwią.

Objawy WZW typu C

W większości przypadków choroba nie daje żadnych objawów. Jedna trzecia pacjentów odczuwa z kolei dolegliwości, które są charakterystyczne dla zwykłej infekcji czy zatrucia pokarmowego, takie jak bóle brzucha i biegunka, gorączka, ból mięśni i stawów, ogólne osłabienie oraz powiększenie węzłów chłonnych. W tzw. ostrej fazie choroby może pojawić się zażółcenie skóry i białek oczu, co niestety mylone jest z żółtaczką. 80% zachorowań przechodzi w stan przewlekły, a choroba wyniszcza wątrobę, stopniowo prowadząc do marskości. Objawy niewydolności tego narządu to utrata apetytu, osłabienie, żółtaczka, wodobrzusze, swędzenie skóry i żylaki przełyku.

Leczenie WZW typu C

Wciąż nie opracowano szczepionki chroniącej przed wirusem HCV, jednak wcześnie zdiagnozowane WZW typu C jest uleczalne za pomocą odpowiednich środków farmakologicznych zwalczających wirus – specjalistyczne leki stosuje się w różnorodnych konfiguracjach. Leczenie może trwać nawet 72 tygodnie.

W zwalczaniu choroby istotna jest także dieta nieobciążająca wątroby – unikać należy cukrów prostych oraz tłuszczów, a także wszelkiej wysokoprzetworzonej żywności. Posiłki powinny być lekkostrawne i spożywane w mniejszych ilościach co 2-3 godziny. Zakazany jest alkohol, lekarze przestrzegają również przed paleniem papierosów.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama