Reklama

Sprawdzone sposoby na ciężkie i spuchnięte nogi

Wiele osób, a w szczególności kobiet, skarży się dzisiaj na permanentnie spuchnięte i ciężkie nogi. Problem ten może dotyczyć nawet połowy populacji. Przyczyny dolegliwości są różne: choroby naczyń żylnych oraz serca, siedzący tryb życia, ciąża, a także częste chodzenie w szpilkach. Ból, obrzęk i dyskomfort to tylko niektóre z objawów tej przypadłości. Jak z nią walczyć i skutecznie jej zapobiegać? Podpowiadamy.

Regularne ćwiczenia

Jeśli nasze nogi mają tendencję do puchnięcia, nie obejdzie się bez ćwiczeń. Fizjoterapeuci zachęcają, by wykonywać je regularnie w domu lub na siłowni, minimum trzy razy w tygodniu. Na siłowni najlepiej wybrać suwnicę. Ćwiczenia z wykorzystaniem tego sprzętu są bardzo proste i skuteczne. Wystarczy usiąść na maszynie, ugiąć i wyprostować nogi ze stopami opartymi na platformie.

Nie przegrzewaj nóg

Jeśli na naszych nogach często pojawia się obrzęk, warto unikać gorących kąpieli, opalania, a także korzystania z sauny. Wysokie temperatury szkodzą nogom z tego typu skłonnościami. Rozszerzają się wówczas naczynia krwionośne, dlatego nogi bolą i są spuchnięte.

Kąpiele, natryski, masaże

Nic tak nie pomoże spuchniętym i obolałym nogom, jak masaże, relaksacyjne kąpiele (ale nie w gorącej wodzie), a także natryski. Warto zażywać ich regularnie. Poprawie ulegnie krążenie krwi w naszym organizmie, a opuchlizna nóg zdecydowanie się zmniejszy.

Dieta

Ogromny wpływ na kondycję naszych kończyn ma również dieta, którą stosujemy. Jakie produkty szczególnie szkodzą naszym nogom? Tłuste, wysokoprzetworzone, pełne cukru, soli i substancji konserwujących. Najlepiej definitywnie wyeliminować je z jadłospisu, a zastąpić warzywami, rybami i owocami. Pozytywnie na krążenie krwi w organizmie wpływa picie dużych ilości wody. Minimalna ilość to osiem szklanek dziennie.

Rower, jogging, spacery

Nasze nogi potrzebują również regularnej aktywności fizycznej, szczególnie, jeśli pracujemy w trybie siedzącym. Świetnie sprawdzą się rower, jogging, a także długie spacery. Poprawie ulega wówczas krążenie krwi, a opuchlizna pojawia się znacznie rzadziej. Ponadto, wzmocnieniu ulegają mięśnie naszych nóg.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama