Reklama

O czym świadczą zimne dłonie i stopy?

Zmarznięte dłonie czy stopy w okresie spadków temperatur nie są niczym dziwnym czy nowym. Problem może pojawić się wtedy, kiedy nawet w upalne letnie dni kończyny pozostają zimne. Co może być tego przyczyną i czy w takim przypadku powinniśmy zacząć się niepokoić? Okazuje się, że tak, bo bywa, że lodowate choroby są symptomem groźnych schorzeń, takich jak miażdżyca, cukrzyca, niedoczynność tarczycy czy choroba Buergera. Zatem choćby dlatego nie warto ignorować - na ogół bardzo prozaicznych - wysyłanych przez organizmów sygnałów. Gdzie doszukiwać się przyczyn problemów? Garść wskazówek można znaleźć poniżej.

Reklama

Dlaczego dłonie i stopy marzną latem?

Przez to, że nasze dłonie i stopy znajdują się najdalej od serca, często można zauważyć, jak organizm w niektórych sytuacjach nie traci energii na dopompowanie tam krwi. Obniżenie temperatury w poszczególnych częściach ciała spowodowane jest właśnie mniejszą ilością w nich krwi. To fizjologiczna reakcja na zimno, ponieważ wtedy cała energia skupia się na ogrzaniu organów wewnętrznych. Dlatego warto pamiętać o rękawiczkach i ciepłych butach w zimie. Jednakże, jeśli sytuacja z lodowatymi dłońmi i stopami nie znika wraz ze zmianą pory roku, możemy zacząć się zastanawiać, czy nie powoduje tego jakaś choroba. Warto też sprawdzić, czy nie doprowadzają do tego także czynniki zewnętrzne lub niezdrowe nawyki.

Kiedy lodowate dłonie są objawem chorób?

Lodowate dłonie i stopy mogą wskazywać na poważne problemy zdrowotne. Objawy te charakteryzują choroby takie jak miażdżyca, cukrzyca, niedoczynność tarczycy lub choroby Buergera (zwaną także zakrzepowo-zarostowym zapaleniem naczyń). Wszystkie wymienione schorzenia powodują problemy oraz zmiany w układzie krwionośnym. Powstające zakrzepy i zatory mogą być śmiertelnie niebezpieczne, dlatego tak ważne jest skontaktowanie się z lekarzem w celu rozpoczęcia terapii. Niektórym taka niewielka zmiana w ciele może szybko umknąć uwadze lub zostać zbagatelizowana. Ważne jest, aby nie ignorować żadnych sygnałów wysyłanych przez nasz organizm. W większości sytuacji można łatwo zaradzić marznięciu kończyn, chroniąc je przed zimnem lub porzucając niezdrowe nawyki. Jednak w przypadku chorób najważniejszy punkt stanowi szybkie działanie i zdiagnozowanie problemów. Dlatego nie powinniśmy lekceważyć nawet tych najmniejszych sygnałów wysyłanych przez nasze ciało. Dzięki szybkiej reakcji możemy powstrzymać rozwój choroby we wczesnym jej stadium.

Zgubne nawyki groźne dla zdrowia

Najbardziej błaha sprawa, która może utrudnić transport krwi do kończyn, to zbyt ciasna biżuteria, rękawiczki, rajstopy, pończochy lub skarpetki. Wbijające się gumki i zbyt ciasno zapięte bransoletki nie tylko powodują dyskomfort w codziennych czynnościach, ale także w rzeczywisty sposób wpływają na funkcjonowanie naszego organizmu. Czując, że coś nas uciska, należy to jak najszybciej poluźnić lub zdjąć. Jeśli tego nie zrobimy, możemy totalnie zablokować przepływ krwi. Dlatego warto przestać się męczyć i zrezygnować ze skarpet z mocnymi ściągaczami, a zapinając zegarek lub biżuterię zostawić delikatny luz.

Stres i nikotyna złe dla organizmu

Stres i nikotyna to kolejne czynniki zwiększające prawdopodobieństwo zjawiska zimnych dłoni. Pod wpływem silnych emocji do organizmu wypuszczana jest adrenalina, która obkurcza naczynia krwionośne, powodując niedokrwienie kończyn. Palenie tytoniu samo w sobie nie należy do zdrowych nawyków. Nie dość, że papierosy niszczą kondycję płuc, to dodatkowo nikotyna działa podobnie do adrenaliny na nasz układ krwionośny i może powodować nawracające skurcze żył.

Znaczącą rolę mogą w tym przypadku odgrywać także zażywane leki. Szczególnie mowa tu o doustnej antykoncepcji i tabletkach zawierających beta-blokery. Zimne dłonie to skutek uboczny ich stosowania. Jeśli z tego powodu czujemy dyskomfort lub zaczyna nas to niepokoić, warto porozmawiać z lekarzem o przypisaniu nowych leków o delikatniejszych skutkach ubocznych.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama