Reklama

Jak leczyć meteopatię?

Choć większość osób narzekających na zgubny wpływ zmian pogody na samopoczucie stanowią kobiety, na objawy meteopatii skarżą się także mężczyźni. Do symptomów takich jak bóle głowy, bezsenność, rozdrażnienie, zmęczenie przyznaje się ogółem po nad 60 proc. Polaków. Jedni czują się dobrze, gdy jest chłodno, inni przeciw nie, jeszcze innym przeszkadzają skoki ciśnienia atmosferycznego. Warto wiedzieć, od czego zależy nasza indywidualna reakcja na pogodę i co robić, żeby zredukować objawy meteopatii.

Aura, która ci nie sprzyja

Silne reakcje na wahania pogodowe mogą mieć związek ze stanem nasze go zdrowia. Przyczynami takich dolegliwości bywają m.in.: choroby układu sercowo-naczyniowego, zaburzenia hormonalne, choroby autoimmunologiczne i zakłócenia w działaniu układu nerwowego.

O swoich, związanych ze zmianami pogody, cierpieniach należy więc poinformować lekarza. Warto to zrobić szczególnie, jeśli dopiero się pojawiły albo w ostatnim czasie nasiliły. Być może już podstawowe badania (EKG, morfologia krwi) dadzą odpowiedź na pytanie o przyczynę dolegliwości.

Czego nie lubisz?

Jeśli twój układ sercowo-naczyniowy nie działa prawidłowo (np. gdy masz chorobę niedokrwienną albo nadciśnienie), najgorzej będziesz się czuła podczas gwałtownych zmian ciśnienia, a także wtedy, gdy jest chłodno.

Osoby o wrażliwym systemie nerwowym najbardziej cierpią w wietrzne dni. Wiatr może wywołać u nich senność albo sprawić, że przez całą noc nie zmrużą oka. Bywa, że podczas wiatru obniża się koncentracja (w wietrzne dni więcej jest wypadków drogowych), wzrasta drażliwość, a nastrój się obniża. Ze statystyk wynika, że podczas silnych wiatrów rośnie liczba samobójstw.

Większość meteopatów silnie reaguje na tzw. fronty atmosferyczne, czyli sytuację, w której jednocześnie zmienia się kilka czynników pogodowych (np. wilgotność powietrza, ciśnienie i temperatura). Reakcją na zmiany frontów bywają migreny i bardzo silne bóle głowy.

Uczulenie na temperaturę

Zmiany pogody dają się we znaki także alergikom. Osoby uczulone na pyłki roślin najgorzej się czują, gdy powietrze jest suche i gorące, a także wtedy, gdy wieje wiatr. Ich dolegliwości zmniejszają się natomiast tuż po deszczu. Ludzie chorujący na astmę oskrzelową częściej mają ataki, gdy spada temperatura powietrza oraz w czasie burz.

Co może pomóc?

Przy nagłych spadkach ciśnienia, silnym wietrze oraz gdy napływa chłodne powietrze obniża się nasza odporność.

Bardzo często meteopatia nie jest związana z żadnymi nieprawidłowościami, tylko z wrażliwością organizmu. Warto jednak mieć świadomość, że nikt nie jest skazany na wywołane zmianami pogody cierpienia. Objawy tej przypadłości można skutecznie łagodzić.

Jeśli przy zmianach pogody jesteś rozbita, senna i brakuje ci energii, zastosuj preparaty z żeń-szeniem albo guaraną. Ważne: preparatów z guaraną nie powinny zażywać osoby cierpiące z powodu chorób sercowo-naczyniowych.

Przy drażliwości i nadmiernym pobudzeniu pomogą preparaty z melisą.

W walce z wywołanymi zmianą pogody bólami głowy najlepiej sprawdzają się wieloskładnikowe preparaty przeciwbólowe.

Regularne spacery to najlepsze lekarstwo

Lekarze są zgodni co do tego, że im rzadziej przebywamy na powietrzu i im mniej się ruszamy, tym trudniej nasz organizm adaptuje się do zmieniających się warunków pogodowych. Nie znaczy to jednak, że musi tak być zawsze. Jeśli nadwrażliwość na pogodę nie jest objawem choroby, możemy ją dość szybko zmniejszyć.

Żeby odczuć poprawę, wystarczy przez kilka tygodni codziennie wychodzić na pół godzinny spacer (nie rezygnujemy z niego nawet wtedy, gdy pada deszcz).

Hartowanie organizmu

Na meteopatię pomaga także hartowanie organizmu. Najprostszym sposobem jest codzienny naprzemienny (polewamy całe ciało raz ciepłą, raz zimną wodą) prysznic.

Odpowiednie odżywianie

Bardzo ważny jest również sposób odżywiania. Im bardziej regularne są pory posiłków, tym lepiej. Starajmy się również (o ile to możliwe) jak najrzadziej przebywać w klimatyzowanych pomieszczeniach. Ważne: meteopatom bardzo szkodzą używki, a szczególnie papierosy i nadmiar alkoholu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama