Reklama

Dlaczego powstają zajady?

Traktujemy je raczej w kategoriach irytującej przypadłości, a nie problemu zdrowotnego. Najpierw w kąciku ust tworzy się czerwona plama, następnie skóra pęka i powstaje bolesna nadżerka. Przypomina o sobie za każdym razem, gdy weźmiemy do ust coś kwaśnego, słonego lub po prostu szeroko ziewniemy. My, laicy, mówimy, że mamy zajady; w języku medycznym ta dolegliwość jest określana mianem zapalenia kątów ust. Na ogół nie stanowi ona powodu do niepokoju – po 2-3 dniach pęknięcia znikają bez śladu. Gdy jednak długo nie chcą się goić lub wciąż nawracają, warto przyjrzeć im się bliżej i skonsultować się z lekarzem. Mogą bowiem być sygnałem choroby.

Zmora oblizujących wargi

Na ogół przyczyna powstawania zajadów jest banalna – problem zaczyna się od spierzchniętych ust. Dotyka nas nie tylko zimową porą, kiedy z suchych, ogrzewanych pomieszczeń wychodzimy na ziąb.

Także latem, gdy intensywnie się opalamy lub spacerujemy przy silnym wietrze, a mamy zwyczaj oblizywania ust, mogą się one nadmiernie wysuszyć. A że ich kąciki są miejscami narażonymi na rozciąganie – choćby podczas ziewania, mówienia czy mycia zębów – łatwo pękają.

Niedobory widoczne w kącikach ust

Niekiedy jednak zajady, te uporczywie nawracające, zdradzają braki witamin i mikroelementów w organizmie. Ich powstawaniu sprzyja niedobór cynku – ten mikroelement jest odpowiedzialny również za odporność, dlatego często pękanie kącików ust idzie w parze z podatnością na infekcje.

Częstą przyczyną jest również niewystarczająca ilość witaminy B2, czyli ryboflawiny. Zajady bywają też jednym z objawów niedoboru żelaza. Jeśli więc nie pozwalają o sobie zapomnieć, warto najpierw przyjrzeć się swojej diecie i zastanowić, czy jest wystarczająco urozmaicona.

Cynku dostarczamy organizmowi z jajkami, mlekiem i produktami zbożowymi. Ryboflawina jest obecna w produktach z pełnego ziarna, nabiale i mięsie. Mięso jest także głównym źródłem żelaza.

Jednak stwierdzenie i leczenie anemii to już zakres kompetencji lekarza. Do niego należy niezwłocznie się zgłosić, jeśli ją podejrzewamy.

Niekiedy to objaw choroby

Zdarza się, że za skłonnością do zajadów kryje się poważna choroba. Pękające kąciki ust uprzykrzają życie np. diabetykom. Choć cukrzyca jest chorobą bardzo powściągliwą w demonstrowaniu swojej obecności, to jednak na ogół towarzyszą jej także inne objawy, np. suchość w ustach i zwiększone pragnienie, więc same zajady to nie powód, by od razu ją podejrzewać.

Czasem ich przyczyną jest alergia, zwykle na kosmetyki albo metale. Może ją wywoływać choćby zwyczaj trzymania w ustach metalowego długopisu, jeśli jesteśmy uczulone na nikiel.

Niekiedy za zapaleniem kątów ust stoi niedoleczona infekcja w jamie ustnej lub też – co często dotyka osoby starsze – niedopasowana lub zużyta proteza. Dotarcie do źródeł problemu wymaga więc czasem iście detektywistycznych zdolności.

Niepożądani lokatorzy

Ranka powstała na skutek zapalenia kątów ust, jako wilgotne, ustronne miejsce, jest idealnym schronieniem dla grzybów oraz bakterii. Jeśli zasiedlą ją niepożądani lokatorzy, rozwija się infekcja.

U dorosłych takimi nieproszonymi gośćmi często bywają grzyby – drożdżaki (na ich obecność wskazuje jasny nalot na powierzchni zmiany, który można zetrzeć), u dzieci – streptokoki.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama