Reklama

Biegunka podróżnych - leczenie, profilaktyka

Tak zwana biegunka podróżnych to przekleństwo turystów. W zależności od kraju szacuje się, że ryzyko jej wystąpienia wynosi 30-70 proc. Zwykle objawy pojawiają się w ciągu pierwszych kilku, kilkunastu dni podróży. Najbardziej narażeni na zachorowanie są ludzie w podeszłym wieku, a także dzieci. W grupie podwyższonego ryzyka znajdują się również chorzy przyjmujący długotrwale leki z grupy inhibitorów pompy protonowej. Hamują one wydzielanie w żołądku kwasu solnego, który niszczy bakterie. Gdy nie ma kwasu, bakterie harcują.

Winne są bakterie czy wirusy? W jaki sposób najczęściej dochodzi do zakażenia?

Zdecydowanie bakterie. Najczęstszą przyczyną jest zakażenie enterotoksycznym szczepem Escherichia coli, rzadziej Campylobacter jejuni, Shigella lub Salmonella. Dochodzi do niego w wyniku spożycia skażonej wody lub żywności.

Co powinniśmy zrobić, jeśli podejrzewamy chorobę? Kiedy właściwie udać się do lekarza?

Podstawa leczenia to zapobieganie odwodnieniu, które jest bardzo groźnym skutkiem biegunki. Do nawadniania najlepiej nadają się tzw. doustne płyny nawadniające, zawierające elektrolity i glukozę, które można kupić w aptece bez recepty. Dobrze jest zabrać je z sobą w podróż. Oprócz nich można pić przegotowaną lub butelkowaną wodę i słabą herbatę.

Wbrew powszechnemu przekonaniu coca- -cola nie jest dobrym środkiem nawadniającym. Powinien on mieć odpowiedni stosunek glukozy i elektrolitów. W coca-coli jest bardzo dużo glukozy, a prawie nie ma sodu.

Jeśli pomimo naszych starań doszło do odwodnienia, czujemy się bardzo osłabieni, gorączkujemy, intensywnie wymiotujemy, to skorzystajmy z pomocy lekarskiej.

Pamiętajmy, że dzieci odwadniają się znacznie szybciej niż dorośli, dlatego gdy podejrzewamy biegunkę podróżnych, lepiej skontaktujmy się z lekarzem. Należy to bezzwłocznie zrobić, jeżeli dziecko odmawia picia, często wymiotuje, płacze bez łez, oddaje mało moczu, ma chrypkę lub bezgłos, zapadnięte gałki oczne, suchy język, wybitnie wzmożone pragnienie.

W które rejony świata jest najbardziej niebezpiecznie podróżować?

Im niższy standard sanitarny, tym większe prawdopodobieństwo, że zachorujemy. Do miejsc wysokiego ryzyka, w których można „złapać” bakterię, zalicza się kraje azjatyckie i afrykańskie, Bliski Wschód oraz państwa Ameryki Środkowej i Południowej.

Natomiast za najbezpieczniejsze rejony świata uważa się: Europę Północną i Zachodnią, Stany Zjednoczone, Kanadę, Australię, Nową Zelandię i Japonię.

Jakie objawy wskazują na zachorowanie? Czy zakażenie przenosi się na innych członków rodziny?

Biegunce często towarzyszą gorączka, nudności, wymioty, bóle brzucha, czasem obecność krwi w stolcu. Objawy trwają ok. 3-5 dni. Osoba chora może, niestety, zakazić innych członków rodziny.

W jaki sposób można zabezpieczyć się przed chorobą?

Profilaktyka polega przede wszystkim na przestrzeganiu higieny. Należy pić wodę przegotowaną lub butelkowaną (ewentualnie zdezynfekowaną specjalnymi tabletkami) i jeść owoce wyłącznie obrane ze skórki. W restauracjach powinniśmy wybierać potrawy serwowane na ciepło (np. gotowane, pieczone) lub suche.

Starajmy się nie jeść produktów kupionych u ulicznych sprzedawców, świeżego lub niedogotowanego mięsa oraz owoców morza, świeżych warzyw liściastych, unikajmy napojów rozcieńczonych wodą niewiadomego pochodzenia (np. soków owocowych, mleka) oraz lodu w kostkach.

Czy to prawda, że profilaktyczne zażywanie probiotyków pozwala uniknąć biegunki?

Nie ma na to twardych dowodów naukowych, jednak niektóre badania dają podstawy do stosowania probiotyków. Jeśli już po nie sięgać, to po szczepy o najlepiej udokumentowanej skuteczności, czyli Lactobacillus GG oraz Saccharomyces boulardii. Przy ustalaniu dawki trzeba kierować się informacjami zawartymi w ulotce konkretnego preparatu.

Chorzy z zaburzeniami odporności powinni przed wyjazdem skonsultować się z lekarzem prowadzącym, który być może zleci profilaktyczne przyjmowanie leków przeciwbakteryjnych.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama