Reklama

Niewiedza kosztuje. Za takie postępowanie z choinką nawet 500 zł mandatu

Przygotowania do świąt wielu osobom zajmują długie tygodnie. Zastanawiamy się nad idealnym bożonarodzeniowym jadłospisem, szukamy podarków, które ucieszą naszych bliskich, dekorujemy wnętrza mieszkań… Tego rodzaju zajęcia umilają grudniowy czas i oczekiwanie na kilka dni wytchnienia. Jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy. Jak uporać się ze zgromadzonymi zapasami żywności i innymi akcesoriami, które uznajemy za nieodłączne elementy świąt? Dobry plan to podstawa.

Potrawy na Boże Narodzenie, które można mrozić

Nie da się ukryć, że świąteczne obchody koncentrują się wokół stołu. Gdy myślimy o symbolach Bożego Narodzenia, na myśl przychodzą nam uszka z barszczem czerwonym, pierogi, ryby podane na tysiąc sposobów... Wymieniać można długo - tak samo zresztą, jak przechowywać część z nich!

Z tą listą warto się zapoznać zarówno przed świętami, jak i po. Przygotowanie świątecznych potraw nawet na kilka tygodni przed kolacją wigilijną ułatwi organizację i sprawi, że nie będziesz mieć poczucia siedzenia w kuchni przez całe święta. Z kolei mrożenie jedzenia po świętach to najlepsza metoda na walkę z marnowaniem żywności i wyrzucaniem w błoto naprawdę dużych kwot pieniędzy.

Reklama

Wśród potraw na Boże Narodzenie, które można mrozić, znajdują się:

  • pierogi i uszka - zarówno surowe, jak i ugotowane;
  • bigos - wielu smakoszy twierdzi, że po wielokrotnym odgrzewaniu smakuje najlepiej;
  • masa makowa, którą w dowolnym czasie wykorzystasz do zrobienia kutii lub makowca;
  • barszcz czerwony i zupa grzybowa - ważne, by nie były zabielane śmietaną, nie zaleca się również mrozić ich razem z makaronem;
  • wędliny i pasztety;
  • wypieki, zwłaszcza tradycyjny piernik staropolski, sernik, ciasta drożdżowe, ucierane i biszkoptowe, ale bez galaretki i bitej śmietany.

Zasady świątecznego savoir-vivre. Poznaj przepisy na pyszne i eleganckie dania

Jak nie marnować jedzenia po świętach?

Szacuje, że w ciągu roku polskie gospodarstwa domowe wyrzucają do kosza łącznie 3 miliony ton żywności. Przeciętny Polak wyrzuca cztery kilogramy jedzenia miesięcznie, a w okresie świąt wartość ta wzrasta o dwa, a nawet trzy razy. To problem zarówno pod względem ekologicznym, jak i finansowym.

By nie nadwyrężać domowych budżetów, zwłaszcza przy aktualnych podwyżkach cen żywności i inflacji, trzeba zapoznać się z trikami, które pozwolą maksymalnie wykorzystać pozostałości świątecznych potraw. Modyfikacja receptur będzie wybawieniem również dla osób, które znudziły się już smakiem typowo bożonarodzeniowych dań.

  • Do zrobienia kremowego, poświątecznego pasztetu wykorzystasz mięso z rosołu lub pieczeni.
  • Resztki wędlin zużyj do dań jednogarnkowych: gulaszu, strogonowa, zapiekanki albo tarty. Nic nie stoi na przeszkodzie, by dorzucić je do domowej pizzy, omletu lub frittaty.
  • Zgromadzone owoce nie wyglądają już najlepiej, ale wciąż nadają się do jedzenia? Zrób z nich koktajl lub dodaj do owsianki - takie specjały przydadzą się żołądkowi przeciążonemu świątecznym obżarstwem.
  • Tracące jędrność warzywa przerób na leczo albo zupę krem.
  • Czerstwe pieczywo doskonale sprawdzi się jako dodatek do koletów mielonych lub grzanek. Tosty francuskie z suchej chałki będą smakować wyśmienicie i prezentować się na talerzach naprawdę szykownie.

Resztek żywności po świętach nie traktuj w kategoriach problemu. Wykorzystaj je jako okazję do rozwinięcia swojej kulinarnej wyobraźni i samodzielnego opracowania pysznych przepisów.

Co zrobić z choinką po świętach?

Przed Bożym Narodzeniem sporo czasu poświęcamy na wybór świątecznego drzewka i ozdób do niego. Gdy znajdzie się już w naszym domu, szukamy sposobów na to, by choinka nie gubiła igieł i zachowała dobrą formę jak najdłużej. Nic jednak nie trwa wiecznie, więc końcu każdy stanie przed dylematem, co zrobić z choinką po świętach.

W przypadku sztucznego drzewka sprawa jest prosta - zabezpieczamy je np. folią, by uchronić przed działaniem wilgoci, brudem oraz kurzem i wynosimy do schowka, na strych lub do piwnicy. Żywe drzewko okazuje się bardziej problematyczne, a sposób działania zależy od jego rodzaju.

Jak samemu zrobić pachnące świece na święta? Proste i tanie sposoby

Czy choinkę można wyrzucić na śmietnik?

Cięta choinka stosunkowo szybko traci swój urok. W jej przypadku nie ma również mowy o posadzeniu do gruntu. Zatem co z tym fantem zrobić? Choinkę po świętach można umieścić na śmietniku. Zamiast podejmować próby wciśnięcia jej do konkretnego kontenera, lepiej jest postawić ją przy altance śmietnikowej lub w przestrzeni przeznaczonej na odpady wielkogabarytowe (jeśli przekracza metr wysokości). Zresztą za umieszczenie choinki w miejscu, które nie jest do tego przeznaczone, grozi 500 złotych mandatu. Służby komunalne odpowiedzialne za wywóz odpadów zabiorą drzewko, które będzie mogło zostać przerobione na ekologiczne biopaliwo.

Jeśli nie chcesz czekać, warto znaleźć w swojej okolicy miejsca, w których organizowane są zbiórki poświątecznych drzewek.

Co zrobić z choinką w doniczce po świętach?

Jeśli dysponujesz ogrodem lub kawałkiem działki, choinkę możesz posadzić do gruntu. Wstrzymaj się z tym jednak do wiosny! Do tego czasu dobrze jest przenieść drzewko do chłodnego pomieszczenia (optymalna temperatura mieści się w przedziale 5-10°C), w którym będzie czekać na lepsze warunki - umiejscowienie jej od razu na zewnątrz doprowadziłoby do szoku wynikającego z nagłego spadku temperatury.

W sytuacji, gdy widzisz, że choinka w doniczce kiepsko zniosła świąteczny pobyt w domu i szanse na to, że przyjmie się w ziemi, są znikome, możesz wykorzystać ją inaczej. Gałązki to świetny materiał na ściółkę dla ochrony innych roślin ogrodowych. Szczególnie okazy kwasolubne będą za to wdzięczne. Cienkie gałązki i igły nadają się do kompostownika. Z kolei dłuższe i mocniejsze gałęzie posłużą na wiosnę jako podpora dla pnących gatunków.

Co zrobić z gwiazdą betlejemską po świętach?

Gwiazda betlejemska to druga typowo świąteczna roślina, która pojawia się w wielu domach w okresie bożonarodzeniowym. Nazywana też poinsecją lub wilczomleczem nadobnym zdobi wnętrza eleganckimi liśćmi i kwiatostanami. W grudniu jest gwiazdą nie tylko z nazwy! Jednak po świętach kwestia jej pielęgnacji schodzi na dalszy plan. Wręcz wiele osób uważa ją za roślinę jednoroczną, która po utracie walorów dekoracyjnych ląduje na śmietniku. Całkiem niesłusznie.

Jeśli odpowiednio o nią zadbasz, w kolejnym roku ponownie rozkwitnie, więc nie będzie trzeba tracić pieniędzy i czasu na poszukiwania dorodnego okazu. Podpowiadamy, co zrobić z gwiazdą betlejemską po przekwitnięciu.

  • Jest to czas, kiedy roślina potrzebuje odpoczynku. Doniczkę z poinsecją przenieś do jasnego i chłodnego pomieszczenia (temperatura nie powinna przekraczać 15°C). Ogranicz podlewanie do minimum.
  • W takich warunkach powinna spędzić półtora miesiąca.
  • Wczesną wiosną, zazwyczaj w kwietniu, zaleca się przesadzić gwiazdę betlejemską do nowego podłoża.
  • Warto również skrócić jej pędy, by pobudzić ją ponownie do wzrostu.
  • Tym razem ustaw roślinę w miejscu z dostępem do światła słonecznego i temperaturą w przedziale od 20 do 22°C. Wznów częstsze podlewanie.
  • Dobrym pomysłem jest dostarczanie poinsecji nawozów do roślin kwitnących. 

Polecamy:

Uroczysty, bożonarodzeniowy obiad. Jakie dania podać w pierwszy i drugi dzień świąt?

Quiz: Jak dobrze znasz tradycje Bożego Narodzenia? Komplet punktów zdobywają najlepsi

INTERIA.PL
Powiązane porady

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama