Fotowoltaika – o czym pamiętać, aby nie stracić po 1 kwietnia?

Prosumenci nie mogą już aż tak swobodnie obracać nadwyżkami energii, jednak nie oznacza to wcale, że fotowoltaika przestała się im opłacać. Przeciwnie – nadal możemy czerpać z niej spore korzyści.

Reklama

Artykuł sponsorowany

Co zmieniło się 1 kwietnia 2022 roku?

Do 31 marca 2022 roku polscy prosumenci rozliczali się w ramach modelu opustów (systemu net-meteringu). Nadwyżki energii elektrycznej z fotowoltaiki mogli "przechować" w sieci elektroenergetycznej. Następnie, przede wszystkim zimą, kiedy zapotrzebowania na prąd często przekracza poziom jego produkcji - bezpłatnie odebrać 70-80% oddanej wcześniej energii. Pozostałe 20-30% to właśnie opust, swego rodzaju opłata za możliwość magazynowania energii elektrycznej w sieci. 

Osoby, które prawidłowo złożyły wniosek o przyłączenie instalacji do sieci po 1 kwietnia 2022 roku, rozliczają się już w systemie net-billingu, czyli według modelu sprzedażowego. Nie mają możliwości oddawania nadwyżek energii elektrycznej do sieci. Zamiast tego mogą je zużyć lub sprzedać sprzedawcy energii, a w momencie zwiększonego zapotrzebowania - kupić od niego prąd. Co istotne, prosument sprzedaje prąd po cenach hurtowych, a kupuje go po cenach detalicznych, zgodnych z aktualną taryfą sprzedawcy. Prosumenci od tej pory ponoszą również pełne opłaty dystrybucyjne.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o działaniu oraz opłacalności fotowoltaiki, przeczytaj artykuł na stronie E.ON Polska.

Czy zyskasz na sprzedaży energii z fotowoltaiki?

Krytycy nowego systemu rozliczania posługują się argumentem nieopłacalności sprzedaży energii elektrycznej przez prosumentów. Według nich po 1 kwietnia 2022 roku kwota uzyskana ze sprzedaży 1 kWh pozwoli prosumentowi na zakup maksymalnie 0,6 kWh - i to w najbardziej optymistycznym scenariuszu. Mniej optymistyczne mówią o stosunku 1 do 0,35 kWh. Co więc w tej sytuacji?

Zużywanie jak największej ilości prądu na bieżąco, na potrzeby swojego gospodarstwa domowego, aktualnie wydaje się najkorzystniejszą opcją. Z drugiej strony takie rozwiązanie nie wszędzie się sprawdzi. Trzeba mieć na uwadze, że najwięcej prądu fotowoltaika produkuje w ciągu dnia (szczyt przypada na południe), czyli wtedy, kiedy zużycie energii elektrycznej w domu zazwyczaj jest najniższe. Na pewno skorzystają z tego przedsiębiorstwa, które działają w dzień i mogą na bieżąco wykorzystywać wytworzoną energię.

Oczywiście jest na to sposób także w przypadku gospodarstw domowych. Na pewno warto korzystać z funkcji programowania urządzeń elektrycznych, jak pralka czy zmywarka, na konkretną godzinę. Konieczne jest też wyrobienie sobie pewnych nawyków związanych z ogrzewaniem, dzięki czemu możliwe będzie ograniczenie zużycia energii w nocy. Jeszcze lepszą opcją jest połączenie instalacji fotowoltaicznej z magazynem energii, tym bardziej że można ubiegać się o jego dofinansowanie w ramach nowej edycji programu Mój Prąd.

Czy zmiany dotyczące fotowoltaiki, które weszły w życie 1 kwietnia 2022 roku, są pozytywne, czy negatywne? Zdania ekspertów są podzielone. Według niektórych warunki sprzedaży, a następnie kupna energii elektrycznej z sieci celowo są niekorzystne - mają zachęcić prosumentów do większej autokonsumpcji prądu. Inni jednak uważają, że nie tylko nie stracimy, a wręcz zyskamy na systemie net-billingu. Najlepszym sposobem na to, aby czerpać z fotowoltaiki jak najwięcej korzyści, jest właśnie autokonsumpcja. Jeżeli odpowiednio zaplanujemy zużycie energii w swoim gospodarstwie domowym, prawdopodobnie nawet nie odczujemy zmiany przepisów.


Artykuł sponsorowany